piątek, 21 marca 2025

Jest ciężko

 Za nami trudny czas. Przed nami jeszcze cięższy. 

Dwa dni temu Agnieszka zagorączkowała. Niby normalne (jak na nią), jednak 41,5, to nawet dla niej wysoko. Będąc w stałym kontakcie z lekarzem, zbiłam gorączkę. Zasnęła wycieńczona. Zrobiłam testy Combo i CRP, oba negatywne. Co się dzieje???

W nocy temperatura koło 40. Rano podłączyłam pulsoksymetr, saturacja 91. Agnieszka, nawet dzień wcześniej, przy tak wysokiej gorączce miała 97 saturację. Co jest grane????

Przyjechała pani doktor. Osłuchała. Zapalenie płuc. Próbujemy walczyć w domu. Ściągnęliśmy od koleżanki koncentrator tlenu, nasz miał przyjechać z hospicjum w piątek. Wieczorem, podłączona do tlenu, saturacja 95, oddychała dosyć ciężko, ale gorączki wysokiej nie było.  Niestety, w nocy zaczęło się robić niedobrze. Do 3 było jeszcze ok, ale potem zaczęło się szybko sypać. Po 4 saturacja już schodziła do 70% a była na tlenie. Do tego oddech ciężki. Oddychała całą sobą, aż się pociła. Nie było na co czekać. 

Karetka była w 5 minut. Tata pojechał z Agnieszką, ja samochodem z lekami za nimi. Pani doktor zrobiła TK głowy i klatki piersiowej. Pobrali krew, założyli wejście centralne w udzie. Mają założyć jeszcze jedno, do pobierania krwi. Agnieszka została w naszym szpitalu na intensywnej terapii. Wprowadzono ją w śpiączkę farmakologiczną, jest podłączona do respiratora, obecnie bez swoich oddechów. Pani doktor powiedziała, że leczenie potrwa długo.

Przyszedł opis i okazało się, że płuca są zajęte w 80%. To jest stan sepsy. 

Na razie nie bardzo to ogarniamy. Nie dociera do nas, że zapalenie płuc kluło się jakieś 2 tygodnie po cichu. Nikt z lekarzy tego nie słyszał, bo przy takiej skoliozie, nie słychać. Jedynymi wskazówkami był ból, złe samopoczucie, permanentne zmęczenie i napady padaczki. Jednak stosowane środki zagłuszały to, co się rozwijało. Sepsa poszła w 2 doby. 

Ciężki oddech, bo jak oddychać 20% płuc?

Teraz jest znieczulona, nie cierpi, respirator oddycha za nią, nawet nie walczy. W poniedziałek mają być wyniki posiewu wydzieliny z rurki i krwi. Jutro podadzą krew, bo ma do tego anemię. CRP 300, leukocyty bardzo niskie. 

Tylko w domu pusto

I cicho

...





10 komentarzy:

  1. Naprawdę nie wiem, co powiedzieć... Przytulam bardzo mocno.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przytulam was🙏irena

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem z wami całym sercem

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak mi przykro Aniu ,trzymajcie się ,szybkiego powrotu do zdrowia dla Agi,a dla Was siły.
    Agata Z.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przesyłam ciepłe myśli :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zastanawiam się czy robienie dziecku i publikowanie zdjęć z OIOMu naprawdę jest konieczne, czy to nie jest odzieranie z prywatności osoby bezbronnej, która nie może wyrazić sprzeciwu. Proszę pamiętać że te zdjęcia są dostępne dla wszystkich w internecie. Czy pani by chciała będąc na OIOMie podłączona do respiratora być fotografowana, pani Aniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie uważam. Córka jest szczelnie przykryta. Nie widać na zdjęciu nic niestosownego. Nie wiem, czy pani wie, ale respirator, to nic szokującego, niestosownego czy oburzającego. Wielu niepełnosprawnych, dzięki respiratorowi właśnie, żyje. To nie jest zdjęcie z SORu, gdzie wyglądała porażająco.
      Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia!

      Usuń
  7. Proszę się trzymać. Zaufać Bogu

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu,modlę się za Was.
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dzis Agi Sie czuje? Jest poprawa?

    OdpowiedzUsuń