Tak naprawdę sama się zastanawiam, czy to Agutkowi przyniesie większy pożytek czy cierpienie, przez ciągłe podróże autem. Dlatego musimy spróbować. Nie ma zmiłuj. Zaczynamy od wtorku. Trzymajcie kciukasy!!!
To Agniesia na rezonansie, zdjęcie komórką robione stąd kiepska jakość.
Rurki tracheo doszły tak jak przewidywałam, wczoraj. Jeszcze udało mi
się je odebrać, bo musiałam cofnąć się po leki dla Agi. Rurki dokładnie
takie jak miały być, faktura w załączeniu. Dzisiaj wyjaśniałam czy to ja
mam wysłać, czy tez oni wysłali. Nie dogadałam się i wysyłam fakturę.
Koniec końców, nikt nie zapłacił mi za rurki…to pech ;)))
Ach, mam jeszcze jedną fajną informację! Wiem w końcu gdzie odbędzie się turnus od 16 maja! MIELNO!!!! Pani Ewelina już sama się ze mnie śmiała, że chyba ta odległość nam odpowiada :)))) Jasne, że nam odpowiada!!! Kajtusie już też poinformowane, także Ania cieszy się tak jak ja! Z tego co się orientuję, to szykuje się całkiem niezła ekipa na ten wyjazd! Moja siorka już twierdzi, ze zostaje z nami na tydzień…tak, jasne!! Teraz tylko muszę pilnować Agulinki, żeby mi tu zdrowa była.
Dzisiaj po wczorajszej podróży spała pół dnia. Na masażu jeszcze było trochę buntu. Jednak na rehabilitacji całkowicie w nosie miała ciotkę Karolinę! Przespała prawie całe ćwiczenia. Nic jej n ie obchodziło co ciotka z nią robi. Nawet wstawanie jej nie interesowało!!!!
Ja za to w końcu udałam się do fryzjera!!! Od lutego wybieram się i albo Agi chora, albo nie mam jej z kim zostawić. W końcu poszłam, a tu się okazuje, że godziny pomyliłam!!! Tak się dogadałam z Panią, że nie dosłyszałam, że miałam być na 12.30 a nie 14! Pani Lidzia jednak się ulitowała i mnie przyjęła, chyba bym się załamała. Włoski już mnie doprowadzały do szału, a teraz przynajmniej lżej na tej głowie! w sumie dobrze, że nie w głowie hihihi…
Gdyby tak jeszcze mi się jakaś fundacja odezwała, że dofinansują nam turnus…ech…rozmarzyłam się! I tak jestem szczęśliwa, bo w końcu mogę pisać o samych dobrych sprawach!!
Agulka, masz ładnie z mamusią jeździć na te nowe zabiegi. Mój Ty kochany kotku!!!
Ach, mam jeszcze jedną fajną informację! Wiem w końcu gdzie odbędzie się turnus od 16 maja! MIELNO!!!! Pani Ewelina już sama się ze mnie śmiała, że chyba ta odległość nam odpowiada :)))) Jasne, że nam odpowiada!!! Kajtusie już też poinformowane, także Ania cieszy się tak jak ja! Z tego co się orientuję, to szykuje się całkiem niezła ekipa na ten wyjazd! Moja siorka już twierdzi, ze zostaje z nami na tydzień…tak, jasne!! Teraz tylko muszę pilnować Agulinki, żeby mi tu zdrowa była.
Dzisiaj po wczorajszej podróży spała pół dnia. Na masażu jeszcze było trochę buntu. Jednak na rehabilitacji całkowicie w nosie miała ciotkę Karolinę! Przespała prawie całe ćwiczenia. Nic jej n ie obchodziło co ciotka z nią robi. Nawet wstawanie jej nie interesowało!!!!
Ja za to w końcu udałam się do fryzjera!!! Od lutego wybieram się i albo Agi chora, albo nie mam jej z kim zostawić. W końcu poszłam, a tu się okazuje, że godziny pomyliłam!!! Tak się dogadałam z Panią, że nie dosłyszałam, że miałam być na 12.30 a nie 14! Pani Lidzia jednak się ulitowała i mnie przyjęła, chyba bym się załamała. Włoski już mnie doprowadzały do szału, a teraz przynajmniej lżej na tej głowie! w sumie dobrze, że nie w głowie hihihi…
Gdyby tak jeszcze mi się jakaś fundacja odezwała, że dofinansują nam turnus…ech…rozmarzyłam się! I tak jestem szczęśliwa, bo w końcu mogę pisać o samych dobrych sprawach!!
Agulka, masz ładnie z mamusią jeździć na te nowe zabiegi. Mój Ty kochany kotku!!!







