Wczoraj zadzwonił do mnie właściciel mieszkania informując, że w
czwartek zjawi się z gościem z banku. Innymi słowy, ma kupca na
mieszkanie. Okazało się, że jak dostaną kredyt, a pewnie dostaną, mamy
wynieść się do końca kwietnia.
Powiem Wam szczerze, że niestety poczułam się jakbym dostała obuchem w łeb. Niby człowiek wie, że niedługo trzeba się wynieść, jednak ten termin pozbawił mnie oddechu. Siedziałem przy biurku i nie mogłam się pozbierać. W klatce piersiowej kamień, a ja miałam ochotę wyjść z mieszkania na zimne powietrze. Mieliśmy gości, nie miałam siły iść do salonu. Na szczęście mała Lili wyczuła chyba, że ciocia potrzebuje pocieszenia, bo przyniosła mi wszystkie obrazki przez siebie narysowane. Kochana kruszyna
Najemca zdenerwował mnie, bo obowiązuje nas trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Skoro jednak on tego nie przestrzega, zapowiedziałam mu, że my również wynosimy się jak tylko znajdziemy nowe mieszkanie. Tylko czy i kiedy je znajdziemy???
Kochani proszę o jakąś dobrą energie, bo potrzebuję jej jak powietrza. Wiem, że za chwilkę się ogarnę i będę gotowa do działania. Jednak teraz nie jest to takie proste. Musze to wszystko przetrawić.
http://www.tvn24.pl/wyzsze-zasilki-dla-rodzicow-niepelnosprawnych-dzieci,311502,s.html
A to link do wypowiedzi naszego Premiera. Kolejna obietnica, kolejna iskierka nadziei dla nas. Mam nadzieję, że choć raz zostanie dotrzymana…
Przypominam też o pomocy Babci Gosi. Nasza pomoc przywróciła jej wiarę w dar życia. Pomagajmy nadal!!!
http://www.pomagamyzosi.pl/?p=11175
Dziękuję kochani!! Pozdrawiam!!!
Powiem Wam szczerze, że niestety poczułam się jakbym dostała obuchem w łeb. Niby człowiek wie, że niedługo trzeba się wynieść, jednak ten termin pozbawił mnie oddechu. Siedziałem przy biurku i nie mogłam się pozbierać. W klatce piersiowej kamień, a ja miałam ochotę wyjść z mieszkania na zimne powietrze. Mieliśmy gości, nie miałam siły iść do salonu. Na szczęście mała Lili wyczuła chyba, że ciocia potrzebuje pocieszenia, bo przyniosła mi wszystkie obrazki przez siebie narysowane. Kochana kruszyna
Najemca zdenerwował mnie, bo obowiązuje nas trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Skoro jednak on tego nie przestrzega, zapowiedziałam mu, że my również wynosimy się jak tylko znajdziemy nowe mieszkanie. Tylko czy i kiedy je znajdziemy???
Kochani proszę o jakąś dobrą energie, bo potrzebuję jej jak powietrza. Wiem, że za chwilkę się ogarnę i będę gotowa do działania. Jednak teraz nie jest to takie proste. Musze to wszystko przetrawić.
http://www.tvn24.pl/wyzsze-zasilki-dla-rodzicow-niepelnosprawnych-dzieci,311502,s.html
A to link do wypowiedzi naszego Premiera. Kolejna obietnica, kolejna iskierka nadziei dla nas. Mam nadzieję, że choć raz zostanie dotrzymana…
Przypominam też o pomocy Babci Gosi. Nasza pomoc przywróciła jej wiarę w dar życia. Pomagajmy nadal!!!
http://www.pomagamyzosi.pl/?p=11175
Dziękuję kochani!! Pozdrawiam!!!