Witajcie, wiem…. Zaniedbałam Was trochę
Na szczęście nic złego się nie dzieje, pomijając ten szczegół, że ja
się pochorowałam. Jakieś zapalenie gardła, czy coś w tym stylu mnie
dopadło. Dzisiaj byłam u lekarza i już się leczę. Mam tylko nadzieję, że
Agnieszka się nie zarazi!! Do wyjazdu został dokładnie miesiąc.
Dzisiaj mała panienka niemal cały czas śpi. Mam nadzieję, że to tylko skutek pogody, a nie przeziębienia! Generalnie nic nie wskazuje u niej na przeziębienie. We wtorek i czwartek Karolina ją nastawiała, bo coś się znowu popsuło. Była wtedy płaczliwa i niespokojna, ale wiem, że bolało Gucie, więc zwalam to na ten ból. Pogoda zrobiła się taka, że nawet na spacer wyjść nie możemy. Wygląda, że przez całe święta nie da się spacerować. Wielka strata, nawet pewnie Agnieszka nie pójdzie ze święconką, jak to było w poprzednim roku. Ja bym się jakoś wózka trzymała i dałybyśmy radę, ale nie wygląda na to, żeby wiatr miał się uspokoić.
Bazarek nam się pięknie rozkręcił Ktoś ostatnio zasugerował, że przycichło na nim, ja tego nie widzę. Jednak, nawet gdybym musiała zamknąć bazarek, nie zrobiłabym tego z żalem. Zebraliśmy przez te trzy tygodnie, czyli trzy aukcje 2825,35 zł. Pozostało więc do zebrania 5974,65 zł!! Kochani, tyle osób licytuje, przesyła fanty, że sama chęć pomocy sprawiła mi tak olbrzymią radość, że trudno to wyrazić słowami Dziękuję z całego serca. Mam jednak nadzieję, że jeszcze chwilkę pomożecie nam na bazarku
Oj nie mam weny do pisania, czuję się dosyć słabo. Napisałam kilka słów, żeby podzielić się z Wami tym, co się u nas dzieje i co się na bazarku dzieje. Jakby ktoś miał ochotę tam zajrzeć, zapraszam:
Bazarek Śpiącej Królewny
https://www.facebook.com/events/1558954664373081/
Zapisuję sobie wszystkich darczyńców i wymienię Was wszystkich, w jednym z kolejnych postów. Mam nadzieję, że nikogo nie pominę!!
Przytulam Was serdecznie i życzę dużo siły i energii w przygotowywaniu świąt. Wszystkiego dobrego i zdrowia!!!
Dzisiaj mała panienka niemal cały czas śpi. Mam nadzieję, że to tylko skutek pogody, a nie przeziębienia! Generalnie nic nie wskazuje u niej na przeziębienie. We wtorek i czwartek Karolina ją nastawiała, bo coś się znowu popsuło. Była wtedy płaczliwa i niespokojna, ale wiem, że bolało Gucie, więc zwalam to na ten ból. Pogoda zrobiła się taka, że nawet na spacer wyjść nie możemy. Wygląda, że przez całe święta nie da się spacerować. Wielka strata, nawet pewnie Agnieszka nie pójdzie ze święconką, jak to było w poprzednim roku. Ja bym się jakoś wózka trzymała i dałybyśmy radę, ale nie wygląda na to, żeby wiatr miał się uspokoić.
Bazarek nam się pięknie rozkręcił Ktoś ostatnio zasugerował, że przycichło na nim, ja tego nie widzę. Jednak, nawet gdybym musiała zamknąć bazarek, nie zrobiłabym tego z żalem. Zebraliśmy przez te trzy tygodnie, czyli trzy aukcje 2825,35 zł. Pozostało więc do zebrania 5974,65 zł!! Kochani, tyle osób licytuje, przesyła fanty, że sama chęć pomocy sprawiła mi tak olbrzymią radość, że trudno to wyrazić słowami Dziękuję z całego serca. Mam jednak nadzieję, że jeszcze chwilkę pomożecie nam na bazarku
Oj nie mam weny do pisania, czuję się dosyć słabo. Napisałam kilka słów, żeby podzielić się z Wami tym, co się u nas dzieje i co się na bazarku dzieje. Jakby ktoś miał ochotę tam zajrzeć, zapraszam:
Bazarek Śpiącej Królewny
https://www.facebook.com/events/1558954664373081/
Zapisuję sobie wszystkich darczyńców i wymienię Was wszystkich, w jednym z kolejnych postów. Mam nadzieję, że nikogo nie pominę!!
Przytulam Was serdecznie i życzę dużo siły i energii w przygotowywaniu świąt. Wszystkiego dobrego i zdrowia!!!







