Słońce, ciepełko, krokusy pięknie kwitnące na ogrodzie. Nawet stokrotki zakwitły A my z Agnieszką cieszymy się tym słońcem, pogodą i łapiemy pierwszą opaleniznę
Codzienne spacery, służą nam obydwu. Agnieszka siedzi jak zaczarowana w
wózku i prawie nie oddycha, cała szczęśliwa. Odsysać muszę ją tylko,
kiedy wejdę do jakiegoś sklepu, co zdarza się coraz rzadziej. Wózek jest
duży i mam już dosyć przepychania się między półkami, wciskania się w
zamykające się drzwi, czy walki na progu, gdzie blokują się koła. Wolę
po południu skoczyć na szybkie zakupy, a z Agnieszką się przejść.
Agnieszka pięknie ćwiczyła w poprzedni, jak i w ten piątek z ciotką Karolką. Założyłam jej nawet theratogsa, więc wracamy do normy. Kontuzje Agnieszki odpuściły nam, mam nadzieję, że to już za nami. Kilka dni musiałam ją poinhalować, bo była trochę podejrzana. Jednak wszystko dobrze się skończyło. Wczorajsza noc była pod znakiem odsysania, zobaczymy jak będzie dzisiaj, bo ma faktycznie dużo wydzieliny. Pewnie to skutek wilgoci i zmiany pogody. Oby!
Z Mirkiem Agnieszka nieźle pracuje. Trochę nie lubi pracy w buzi, ale musi pocierpieć, niestety. Teraz nawet nie mieliśmy problemów z szyją i skrętem głowy. Miło się pisze, że Agnieszka jest w dobrej formie
Robert pracował nas kolankami i siłował się z Agnieszką. Coś mi się wydaje, że wuja bardziej się zmęczył niż Agnieszka. Ma kobietka siłę, nie ma co. Zdołałam się o tym już wielokrotnie przekonać
Z Panią Małgosią Agnieszka ładnie pracuje. Podoba jej się rozmaitość zajęć i poddaje się bez mrugnięcia okiem, nawet masażowi buzi. Nie, no oczywiście „fuuuu”, rozlega się przy użyciu szczoteczki silikonowej, ba, nawet jak ją dziewczynka zobaczy. Jednak widzę, że Agnieszce się podoba. Siedzi wyjątkowo grzecznie, nawet 2 godziny w foteliku. Niesamowite. Teraz, do końca marca mamy przerwę, ciocia doznała kontuzji i musi nam wydobrzeć. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia
Oczywiście, tydzień zaczęłyśmy od wymiany dwóch PEG-ów. We wtorek, poszukałam w necie silikonowe foleye i zamówiłam. Dzisiaj przyszły, teraz czekamy na kolejną wymianę, nie żeby mi się spieszyło Znalazłam bardzo tanie bo nie kosztowały 19 zł, ciekawe jak z jakością. Wiem jednak, że nie zawsze cena idzie w parze z jakością, więc zaczniemy od tych tańszych.
Fotki porobione, muszę tylko je wrzucić na blog-a. Tylko Agnieszka nie chciała dzisiaj pozować i odwracała głowę od obiektywu. Nie miała dnia na pozowanie.
Kochani, deszcz jest potrzebny, więc musimy ze spokojem przetrwać to ochłodzenie i pogorszenie pogody. Mam nadzieję, że od poniedziałku będzie znowu coraz cieplej i piękniej Życzę Wam zdrowia i pierwszej opalenizny złapanej na spacerku
Agnieszka pięknie ćwiczyła w poprzedni, jak i w ten piątek z ciotką Karolką. Założyłam jej nawet theratogsa, więc wracamy do normy. Kontuzje Agnieszki odpuściły nam, mam nadzieję, że to już za nami. Kilka dni musiałam ją poinhalować, bo była trochę podejrzana. Jednak wszystko dobrze się skończyło. Wczorajsza noc była pod znakiem odsysania, zobaczymy jak będzie dzisiaj, bo ma faktycznie dużo wydzieliny. Pewnie to skutek wilgoci i zmiany pogody. Oby!
Z Mirkiem Agnieszka nieźle pracuje. Trochę nie lubi pracy w buzi, ale musi pocierpieć, niestety. Teraz nawet nie mieliśmy problemów z szyją i skrętem głowy. Miło się pisze, że Agnieszka jest w dobrej formie
Robert pracował nas kolankami i siłował się z Agnieszką. Coś mi się wydaje, że wuja bardziej się zmęczył niż Agnieszka. Ma kobietka siłę, nie ma co. Zdołałam się o tym już wielokrotnie przekonać
Z Panią Małgosią Agnieszka ładnie pracuje. Podoba jej się rozmaitość zajęć i poddaje się bez mrugnięcia okiem, nawet masażowi buzi. Nie, no oczywiście „fuuuu”, rozlega się przy użyciu szczoteczki silikonowej, ba, nawet jak ją dziewczynka zobaczy. Jednak widzę, że Agnieszce się podoba. Siedzi wyjątkowo grzecznie, nawet 2 godziny w foteliku. Niesamowite. Teraz, do końca marca mamy przerwę, ciocia doznała kontuzji i musi nam wydobrzeć. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia
Oczywiście, tydzień zaczęłyśmy od wymiany dwóch PEG-ów. We wtorek, poszukałam w necie silikonowe foleye i zamówiłam. Dzisiaj przyszły, teraz czekamy na kolejną wymianę, nie żeby mi się spieszyło Znalazłam bardzo tanie bo nie kosztowały 19 zł, ciekawe jak z jakością. Wiem jednak, że nie zawsze cena idzie w parze z jakością, więc zaczniemy od tych tańszych.
Fotki porobione, muszę tylko je wrzucić na blog-a. Tylko Agnieszka nie chciała dzisiaj pozować i odwracała głowę od obiektywu. Nie miała dnia na pozowanie.
Kochani, deszcz jest potrzebny, więc musimy ze spokojem przetrwać to ochłodzenie i pogorszenie pogody. Mam nadzieję, że od poniedziałku będzie znowu coraz cieplej i piękniej Życzę Wam zdrowia i pierwszej opalenizny złapanej na spacerku